pastor
 
Sama wiara w istnienie Boga nie jest wystarczająca. List Jakuba mówi, że demony też wierzą w Boga i drżą przed nim w strachu (Jk 2,19). Jan zaś pisze: A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim (1 J 4,16). Przyjąć Jezusa oznacza dwie sprawy: 1) poznać Jego miłość, 2)uwierzyć w nią. „Wierzę w Boga, gdy wierzę w Jego miłość, że On jest miłością”. Jeśli uwierzyłem w miłość Jezusa, to nie ma w moim życiu już miejsca na brak miłości. Jeśli nie mam miłości do ludzi, nie mogę kochać Boga, gdyż jej brak świadczy o tym, że nie przyjąłem do serca tego poznania Boga, jako żywej Miłości. Miłość staje się wyzwaniem, jakie Jezus stawia przed nami. Wyzwaniem, by ją okazywać sobie w Kościele, by nią świadczyć o Chrystusie, i by była wskazaniem, kto jest odrodzony z Ducha a kto jest blagierem przed Bożym majestatem

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Widzę ,że twój bóg skierował mnie świadomie na twoją stronę.Mógłbyś nazwać mnie synem marnotrawnym, ale niestety twoje bla bla bla,nie posiada ni krztyny dryfty.A więc serca chrześcijan wypełnione Jezusem, są wdzięczne panu za pedofilie i wojny.Jeżeli twój stwórca wydał mnie na próbę, to chyba tylko po to abym uwierzył w to ,iż go nie ma i osbiście czynić robić dobro>Bóg nas kocha ,więc z całego serca dziękuje mu za piekło, trzyma za rękę sześcioletnie dziecko z rodziny narkomanów, w momencie gdy druga dłoń spoczywa na spoconej twarzy matki umierającej z przedawkowania.Niech twój bóg stanie przed tym niewinnym zniszczonym życiem i powie mu w twarz ,że wyzywa go na pieprzoną próbę uprzednio wbijając cały syf tego świata w serce, nawijając podręcznikową gadkę o równości.

    Hank Moody
     
  •  
     
    HankMoody - cóż... obwinianie Boga za całe zło tego świata podobne jest do dziecka, które wini ojca za to, że nie słuchając ostrzeżeń włożyło palec we wrzątek... Niestety nie możemy sami sobie przypisywać jakiejkolwiek wartości. Człowiek nie jest niewinną, biedulkowatą ofiarą Stwórcy - jest Jego świadomym, nieprzejednanym wrogiem, który sam wybiera piekło swojego i innych, nieraz najbliższych, życia.
     
  •  
     
    Owszem ,że sama wiara nie wystarczy,musi i być czyn :) demony tez wierzą ,ale ja nie drżę:) jak jest napisane w Piśmie Świętym Rz.10,9-10:"Bo jeśli ustami swymi wyznasz,że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim,że Bóg wzbudził go z martwych,zbawiony będziesz.
    Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu,a ustami wyznaje się ku zbawieniu."
    pamiętaj że ludzie nie znają takiej miłości jak Miłość Boża ,oni znają tą przyziemną,cielesną miłość i taką przyjmują :)Jeśli nie otrzymamy DARU
    WIARY od Boga i sam nas nie pociągnie do siebie,daremny nasz trud .Uwierzyć w Jezusa i przyjąć go do swojego serca to trzeba się NARODZIĆ NA NOWO :) nie z ciała ale z WODY I DUCHA :) pozdrawiam
     
  •  
     
    @HankMoody:  
    masz pretensje do Boga o to ze tak się dzieje?
    to wszystko jest przez grzech który panuje na tej ziemi i tak będzie  działo do póki demon nie zostanie zniszczony ,unicestwiony,a wtedy nastanie pokój ,lecz teraz już możesz zaznać radości i pokoju wystarczy tylko oddać się w ręce Jezusa powierzyć mu swoje życie ,swoje troski ,a On się tobą zaopiekuję,gdyby ludzie choć trochę chcieli słuchać głosu Bożego nie było by tyle tragedii ,lecz oni wola słuchać tego drugiego ,bo z nim wolno wszystko,Bóg jest miłością ,lecz wiedz że miłość nie jest Bogiem :( zrobił już dla nas bardzo dużo oddal własnego Syna abyśmy w NIM MIELI ODKUPIENIE GRZECHÓW  czy byłbyś gotowy oddać własne dziecko za kogoś?A Bóg to uczynił ,cóż jeszcze chcesz od Niego ? przyjmij go go swego serca ,a wiele złego unikniesz ,wtedy nie weźmiesz narkotyków i nie będzie przez nie umierał, Jak UWIERZYLI KŁAMSTWU ,TAK TERAZ GINĄ W SWOICH POŻĄDLIWOŚCIACH CIAŁA :( i to czeka każdego ,który nie przyjmie PRAWDY O JEZUSIE